sierpnia 03, 2017

Koreański haul kosmetyczny | Zakupy na Jolse.com




Zgodnie z obietnicą - zapowiadany haul kosmetyczny z kosmetykami koreańskimi zakupionymi poprzez Jolse. Kupiłam praktycznie same rzeczy do pielęgnacji i jeden kosmetyk do makijażu. Wszystkie rzeczy zakupiłam podczas tygodnia zniżek i każda z nich była przeceniona o 20%, jednak wam przy produktach podam ich ceny regularne.

 
  • ARITAUM  - Aloe No Wash Cleanging Water - płyn micelarny składający się w 91% z wody aloesowej pochodzącej z regionu Jeju w Korei. Nawilża skórę. Nie posiada w sobie sztucznych barwników, substancji zapachowych, ani oleju mineralnego. Jego pojemność wynosi 300ml. Kosztuje 11.98$.
  • Nature Republic - Fresh Herb Aloe Cleansing Foam - jest to aloesowy żel do mycia twarzy, a właściwie pianka. Oprócz aloesu, posiada w sobie ekstrakty z dziesięciu innych ziół i kwiatów. Ma pojemność 170ml. Kosztuje 9.98$.
 
     
  • SkinFood - Aloe Sunscreen BB Cream - to koreański krem BB, który zawiera w sobie ekstrakt z aloesu. Ma delikatną i lekką konsystencję, kryje i wyrównuje koloryt skóry, rozświetla cerę, nawilża, a także chroni przed słońcem dzięki SPF20. Jego pojemność wynosi 50g. Kosztuje 10.98$.

  
  • Holika Holika - Gudetama LAZY&EASY Smooth Egg Skin Peeling Gel - peeling enzymatyczny, który oprócz usuwania suchych skórek i martwego naskórka, ma za zadanie także oczyścić pory. Jego pojemność wynosi 140 ml. Kosztuje 14.18$. Przy czym, co ciekawe, to jeśli chodzi o ten peeling, ja zamówiłam jego tańszą wersję (za 11$, a nie 14) - ot, zwykłe jajko, nie Gudetamę. Jednakże już po zakupie i dokonaniu wpłaty okazało się, że tego peelingu na stanie nie ma, więc w cenie klasycznego jajka otrzymałam droższą wersję - Gudetamę :D  


  •  SAEM - Iceland Micro Hydrating Eye Stick - to chłodząco-nawilżający stick pod oczy. Zawiera wodę mineralną pochodzącą z Islandii, dzięki czemu nawilża, ale także odświeża i schładza okolicę pod oczami. Ma 8g. Kosztuje 8.28$.


  •   Ryeohui - 97% snail Soothing Gel - to żel składający się w 97% ze śluzu ślimaka. Śluz ten, podobnie jak żel z aloesu, słynie ze swoich regenerujących i kojących właściwości. Oprócz tego, tak samo jak aloes, jest uniwersalny - nadaje się do stosowania na twarz, ciało, włosy. Opakowanie zawiera 300ml produktu. Kosztuje 10.98$.

  
  • Tony Moly - I'm Real Mask Sheet SET - to zestaw maseczek w płachcie marki Tony Moly z serii I'm Real. W skład zestawu wchodzą maseczki oczyszczające, regenerujące, nawilżające, rozjaśniające przebarwienia, rewitalizujące, odżywcze i ujędrniające. W skład zestawu wchodzi w sumie 11 masek. Zestaw kosztuje 13.48$.



  • SAEM - Pure Natural Mask Sheet - to maska w płachcie z ekstraktem ze śluzu ślimaka.Tę maskę dostałam gratis. 



Oprócz maski otrzymałam także zestaw próbek, w którego skład wchodzą:
  •  JOLSE - Blotting paper - bibiułki matujące.
  • Holika Holika - Smooth Egg Skin Peeling Gel - czyli jajko peelingujące, które zamówiłam, a którego nie było na stanie.
  • TONY LAB - AC Control Acne Foam Cleancer - pianka do mycia twarzy zwalczająca trądzik.
  • Tony Moly - Banana Hand Milk - bananowy krem do rąk.
  • Lioele - Dollish Veil Vita - krem BB z witaminami i SPF25.
  • Tony Moly - Luminous Goddess Aura - rozświetlający krem BB.
  • 2xTony Moly - Prestige Jeju Mayu Treatment Hand Cream - krem do rąk zawierający naturalnie sfermentowane ceramidy.
  • LUKE - Charcoal Nose Cleansing Strips - węglowe płatki na nos oczyszczające pory.
Jak widać, zakupy spore, ale nie przesadzone, bo w zasadzie nie kupiłam żadnych pierdół, tylko kosmetyki, które zużyję do codziennej pielęgnacji. A gdy już to nastąpi, zrobię na pewno kolejne zakupy, bo Jolse to istny kosmetyczny raj i są tam rzeczy niezwykłe. Ale to w dalszej przyszłości, na razie czeka mnie zakupowy post ;) A na dniach pojawi się zapowiadana relacja z zakupów - jak dokładnie wygląda kwestia cła, dostawy, trackingu, czasu oczekiwania, zapłaty... Więc zaglądajcie tu, jeśli same zastanawiacie się nad kupnem kosmetyków na Jolse. A uwierzcie - jest to opłacalne, bo kosmetyki te są dużo tańsze niż w Polsce, dodatkowo często są tygodnie zniżkowe, no i jak widzicie, Jolse nie szczędzi gratisów i próbek.


A wy co kupiłyście bądź kupiłybyście na Jolse? <3

26 komentarzy:

  1. Zawsze byłam ciekawa tych rzeczy. Będę musiała chyba zrobić zamówienie z tej strony. mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno to lepsze niż kupować je w Polsce, bo u nas kosztują dużo dużo więcej!

      Usuń
  2. Sporo tego kupiłaś ;)
    Jakoś nie mam przekonania do takich kosmetyków ;) Do wszystkiego musze się przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ;) Ale specjalnie sobie odłożyłam + wolę wydawać na pielęgnację niż na kolorówkę, bo wolę nie mieć czego zakrywać, niż zakrywać dużo makijażem :D Ale też swoją drogą mniej się średnio opłaca, bo dopiero od pewnego progu jest darmowa przesyłka z trackingiem i gratisy ;) A ceny dużo niższe niż w Polsce - u nas w kraju takie maski chodzą od 10 do 20 zł za jedną sztukę, ja po zniżkach zapłaciłam za sztukę.. 3zł.

      Usuń
  3. ten peeling z HOLIKA HOLIKA to mam taką ochotę wypróbować, narobiłaś mi smaka na niego :P
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam zamiar zrobic sobie jakieś azjatyckie zakupy, ale mnie kusi seria z Pokemonami :D Yak, jestem dzieckiem w tej kwestii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, a ja nie?! Jajko i miś mówią same za siebie... :D A z tej serii miałam żel do mycia twarzy z Pikachu, ale się jeszcze nie zabrałam za opisanie go ;P Nie umiem robić zdjęć, więc ciężko mi przychodzi ogarnięcie ich do postów :D

      Usuń
  5. Czy w Fresh Herb Aloe Cleansing Foam są SLSy lub mydlo?
    Bardzo jestem ciekawa żelu ślimakowego, bede czekać na jakaś recenzję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałam skład, o ile mnie oczy nie zawiodły mydła nie ma, ale SLS owszem.

      Usuń
  6. Co jak co ale opakowania mają niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, cudne są! Szkoda, że nasze drogerie się takimi nie mogą pochwalić.

      Usuń
  7. O jej! jak tego dużo :D
    Uwielbiam koreańskie kosmetyki, pod każdym względem
    Nawet za same opakowania ;)
    Zapraszam również do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię, nie są wolne od chemii, ale mają bogatsze składy w ekstrakty i różne ciekawe składniki. Wpadnę ;)

      Usuń
  8. Jajkowy peeling i misiowy stick pod oczy - cudowne! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię aloes w kosmetykach więc jestem ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudeńka! Ja właśnie jestem w trakcie czytania Sekrety Urody Koreanek i już mam ochotę na takie zakupy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna książka, choć bardziej o historii samej Cho, niż sekretach urody, tego tam mało :D To bardzo polecam Jolse.com!

      Usuń
  11. O marce słyszałam, ale nic nie kupowałam z niej. Chyba najbardziej zaciekawił mnie peeling enzymatyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolse to sklep, a moje zakupy są od różnych marek, więc nie wiem o jakiej konkretnie mówisz... A peeling jest świetny, już wypróbowałam!

      Usuń
  12. Ten peeling mnie kusi, to jajeczko jest urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koreańskie maseczki są cudowne :) mogłabym ich używać w kółko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czekam na posta o zakupach w Jolse :D kusi mnie, żeby coś tam kupić, ale najpierw chcę zużyć trochę domowych zapasów :D
    a ten sztyft-miś jest przeuroczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawi się już jutro:)
      Teraz ja mam zapas do zużycia, hahaha :D
      Dziękuję za obserwację <3

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie! Na komentarze zawsze odpowiadam bezpośrednio pod postem. Będzie mi bardzo miło, jeśli mnie zaobserwujesz <3 Miłego dnia :)