wtorek, 12 grudnia 2017

Kolejny aloesowy koreański hit...? Skin79: Aloe Aqua Soothing Gel 99%


Po zużyciu 4 opakowań żelu aloesowego marki Holika Holika postanowiłam dać szansę innemu produktowi tego typu - zachęciła mnie do tego bardzo fajna promocja w Hebe, podczas której kupiłam żel marki skin79 za 9.99. Liczyłam na to, że jako koreański produkt, w dodatku zawierający wyciąg z roślin z tego samego rejonu - Jeju - będzie godnym następcą najsłynniejszego żelu aloesowego. Niestety nie stało się tak...

Jedna tubka żelu zawiera 100g produktu, a jego cena regularna waha się od 20 do 30zł zależnie od sklepu.
Udostępnij

środa, 6 grudnia 2017

Bez ochów i achów. Miya: I'm CoCo Nuts - myWONDERbalm



Choć z kremem I Love me, czyli różową wersją odżywczą z olejkiem z róży, to ten romans już nie był taki przyjemny - między kremem I'm CoCo Nuts a moją skórą zwyczajnie nie było chemii. 

MIYA I'm CoCo Nuts - myWONDERbalm to intensywnie nawilżający krem do twarzy z olejkiem kokosowym. Podobnie jak wersja różana, jest to produkt uniwersalny, do stosowania w trybie dzień&noc, a także jako krem do innych części ciała. Dla mnie jednak jest to po prostu kompletny niewypał...

Udostępnij

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Ulubieńcy listopada 2017


 Postanowiłam, że również zacznę prowadzić cykl ulubieńców danego miesiąca. Nie będę się jednak ograniczać do kosmetyków, lecz mam zamiar mówić o wszystkim, co z jakiś przyczyn spodobało mi się w danym miesiącu. Oto moje typy z listopada:

Udostępnij

piątek, 24 listopada 2017

Ni to fluid, ni to krem! Avon: Clearskin Blemish Clearing Oil-Free Tinted Moisturiser


Avon: Clearskin Blemish Clearing Oil-Free Tinted Moisturiser

Produkt ten to niby nie jest krem BB, ale jednak marka opisuje go jako krem nawilżająco-koloryzujący, więc jest to coś pokrewnego tego typu produktom. Bardzo lubię takie fluidopodobne formy i stosuję je chętniej od zwykłych podkładów, toteż sporo ich wypróbowałam - zarówno tych koreańskich, jak i europejskich marek. I powiem szczerze, że to jeden z gorszych (choć jeszcze nie najgorszy) tego rodzaju produktów, jaki miałam.

Recenzja będzie krótka, bo po prawdzie nie ma o czym mówić.

Udostępnij

wtorek, 21 listopada 2017

Rożana pielęgnacja z Bielendą! Bielenda: seria Rose Care [serum&olejek]


Przyznam się szczerze, dałam się kupić tym ślicznym opakowaniom, które krzyczały kup mnie. I je kupiłam. Na swoją obronę powiem tylko, że było to dawno, na jakiejś większej promocji na pielęgnacje w którejś z drogerii. Używałam tych produktów latem i najwyższy czas wreszcie coś o nich napisać.

W skład serii wchodzi wiele produktów, ja jednak zdecydowałam się tylko na dwa, które najbardziej mnie zainteresowały - Bielenda, Rose Care, serum różane do skóry wrażliwe oraz Bielenda, Rose Care, olejek różany do mycia twarzy. Niby jedna seria, ale poziom moim zdaniem bardzo nierówny.
Udostępnij

środa, 15 listopada 2017

Zrelaksuj się! Holika Holika After Mask Sheet - After Trip & After Working Out


Trening, nauka, wycieczka, impreza... dla marki Holika Holika nie ma znaczenia, jaką aktywność wykonujesz, i tak dobierze ci odpowiednią formułę maseczki, łączącą przyjemne z pożytecznym. A tak poważniej, to mam dla was recenzję dwóch masek z serii After Mask Sheet, których niekoniecznie używałam w formie afteru ;)

Sięgnęłam po te maseczki, bo udało mi się je wyhaczyć w fajnej cenie po 6zł podczas promocji w Drogeriach Polskich, a że maski tej marki z serii Pure Essence bardzo lubię, to przy tak korzystnej cenie nawet się nie wahałam.
Udostępnij

piątek, 10 listopada 2017

Nacomi: Naturalne masło shea


Chciałabym podzielić się z wami swoimi odczuciami na temat 100% naturalnego masła shea marki Nacomi. Od razu zaznaczę, że jest to pierwsze naturalne masło shea jakie miałam w swoich łapkach, wcześniej korzystałam z niego co najwyżej w postaci kremów zawierających je w składzie, toteż nie mam żadnego porównania.

Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.