Uwaga!!

Przeprowadzka i sesja na dwóch kierunkach nie idą ze sobą w parze.. A jeszcze mniej im po drodze z aktywnym blogowaniem. Wrócę za jakieś dwa tygodnie, gdy wszystko wokół mnie przestanie fruwać w chaosie.

PS. Powodzenia wszystkim studentom! :)

wtorek, 23 stycznia 2018

Moja nowa miłość - Miya: Hello Yellow! Nawilżająco-odżywczy krem z masłem mango



Ostatnio nie grzeszyłam aktywnością, ale zaliczenia na studiach wraz z przeprowadzką niespecjalnie mi na nią pozwalały. Dalej dużo przede mną, ale chwilę na post wreszcie znalazłam. Dziś opowiem wam o moim ulubionym kremie, który towarzyszy mi już od dłuższego czasu, a jakoś tak odkładałam i odkładałam napisanie o nim... Mowa o kolejnym, bo trzecim już po jaki sięgnęłam, kremie marki Miya, moim żółtym faworycie - Miya: Hello Yellow! Nawilżająco-odżywczy krem z masłem mango.

Jak wspomniałam, to już mój trzeci krem z serii myWONDERBALM i mam z nimi bardzo specyficzne relacje - z każdym z nich jest ona inna. Z różowym się polubiłam, z miętowym wręcz przeciwnie, a w żółtym... po prostu zakochałam!
Udostępnij

sobota, 6 stycznia 2018

Tonik i demakijaż w jednym? Vianek: Odżywczy płyn micelarny i tonik 2w1.



Te z was, które zaglądają tu co jakiś czas, zapewne wcale się nie zdziwią tą recenzją - to nie pierwszy i zapewne nie ostatni płyn micelarny od Vianka, jaki tu zagości, bo lubię te produkty. Jednakże, to pierwszy w wersji 2w1 po jaki sięgnęłam. Zużyłam już całość. Czy kupiła mnie tak, jak wersje poprzednie?

Seria odżywcza w kolorze pomarańczowym przeznaczona jest do każdego rodzaju skóry.
Udostępnij

wtorek, 2 stycznia 2018

czwartek, 28 grudnia 2017

Naturalna pielęgnacja włosów z marką Organic Shop - Silky Shine Shampoo & Blue Lagoon Mineral Conditioner


Witajcie ponownie po świątecznej przerwie! Nie wiem jak u was, ale u mnie w domu potrawy wigilijne przygotowuje się od A do Z, włącznie z farszem i lepieniem pierogów czy uszek, także okres przedświąteczny jest zawsze gorący...

Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy, toteż i ja wracam do systematycznego blogowania. Tym razem chciałabym wam opisać produkty do włosów marki Organic Shop, po które sięgnęłam znudzona męczeniem Alterry od niemal roku...  Kosmetyki jakie wybrałam to podstawowy pakiet do pielęgnacji włosów ;) Czyli dodający blasku włosom szampon - Jedwabny Nektar oraz  wzmacniająca odżywka do włosów - Błękitna Laguna).

Od razu zaznaczę, że to moje pierwsze kosmetyki tej marki, zatem jest to też pierwsze wrażenie odnośnie jej produktów w ogóle. Zachęciły mnie swą naturalnością (wynosi niemalże 100%, kosmetyki posiadają certyfikaty potwierdzające ich organiczny skład) i... dostępnością. Trafiłam na nie w bardzo fajnej cenie w Lidlu i jakoś tak wyszło, że przy okazji kupowania pieczywa, wylądowały w koszyku.
Udostępnij

środa, 20 grudnia 2017

Lisia magia! Sephora: Winter magic palette [Sephora Winter Wonderland* Colletion]




My, kobiety, już tak mamy, że większość z nas uśmiecha się na widok zwierzęcych motywów gdziekolwiek - na kapciach, kubkach, swetrach... Ba, mamy swoich ulubieńców wśród naszych futrzanych sąsiadów; wielką popularnością cieszą się koty, psy, flamingi, pandy i... lisy. Nie wiem jak wy, ale ja należę właśnie do fanek tych ostatnich, prawdziwa ze mnie lisioseksualna, że sobie tak zażartuję. Słowem, mogłabym mieć z lisami wszystko. Dlatego, jak zobaczyłam tę paletę, musiałam ją kupić. Po prostu musiałam.

To jedna z paletek wchodzących w skład zimowej kolekcji Sephory - Winter Wonderland. Zawiera 8 cieni, a jej cena to 45zł.
Udostępnij

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Marność nad marnościami: Bandi - Delicate Care, Krem z algami morskimi


Powiem szczerze - krem ten kupiłam na promocji za 15zł w Hebe, namówiona przez konsultantkę. Uznałam, że okej, spróbuję, bo cena wydawała się bardzo korzystna (cena regularna tego produktu waha się od 30 do 50zł). Teraz bardzo żałuję, że tamta pani była bardzo przekonująca, gdyż były to pieniądze zmarnowane - nawet jeśli niewielkie. 

Pojemność kremu wynosi 30ml. Jest on zamknięty w opakowaniu z pompką.
Udostępnij

wtorek, 12 grudnia 2017

Kolejny aloesowy koreański hit...? Skin79: Aloe Aqua Soothing Gel 99%


Po zużyciu 4 opakowań żelu aloesowego marki Holika Holika postanowiłam dać szansę innemu produktowi tego typu - zachęciła mnie do tego bardzo fajna promocja w Hebe, podczas której kupiłam żel marki skin79 za 9.99. Liczyłam na to, że jako koreański produkt, w dodatku zawierający wyciąg z roślin z tego samego rejonu - Jeju - będzie godnym następcą najsłynniejszego żelu aloesowego. Niestety nie stało się tak...

Jedna tubka żelu zawiera 100g produktu, a jego cena regularna waha się od 20 do 30zł zależnie od sklepu.
Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.