piątek, 27 marca 2020

Koci podkład? Colour Bucket - Tap Tap CC Cushion



Nie używam na co dzień podkładów, sięgam po nie raczej na większe wyjścia, a i to rzadko. Głównie używam ich do makijaży na insagrama, a do dziennego makijażu stosuję kremy koloryzujące lub minerały. Dziś przedstawię wam krem CC, który bardzo polubiłam i żałuję tylko, że tak szybko się skończył...


Krem CC jest zamknięty w uroczym, małym słoiczku z rysunkowym kotkiem na etykiecie. W środku ma lusterko - wygodne rozwiązanie w podróży lub też jeśli chcemy nanieść poprawki w ciągu dnia i wrzucić podkład do torebki. Jest to krem typu cushion - fluid jest zamknięty pod warstwą gąbki przepuszczającej podkład, a do zestawu jest dołączona gąbeczka-aplikator z zakładką na palce. 



Gąbka dobrze sprawdza się do nakładania podkładu. Rozprowadza go równomiernie, nie tworzy placków, ładnie wtłacza krem w skórę. Niestety jego wadą jest to, że jest oporny przy myciu, można zmyć wierzchnią warstwę pozostałości fluidu, ale odbarwia się permanentnie. 

Sam krem ma średnie krycie, głównie wyrównuje koloryt cery, maskuje niewielkie zaczerwienienia. Na skórze prezentuje się ładnie, ma delikatnie mokre wykończenie. Skóra wygląda po nim zdrowo, ale bardzo naturalnie. Subtelnie nawilża skórę. Fluid jest trwały, po przypudrowaniu lekkim pudrem, np. bananowym, utrzymuje się na cerze cały dzień. Nie waży się na mojej tłustej skórze. Dość szybko skóra zaczyna się po nim błyszczeć, ale jest to produkt o mokrym, rozświetlającym wykończeniu, więc docelowo też utrzymywanie matu nie jest jego domeną. I ja tego też wcale nie oczekuję, wolę taki naturalny wygląd skóry - dzięki temu, że krem dobrze łączy się z sebum, cera nie wygląda na przetłuszczoną, tylko rozświetloną.



Kolor jest bardzo ładny - ani nadmiernie różowy, ani przesadnie żółty. Dobrze wtapia się skórę - na dłoni jest niemalże w pełni stopiony z kolorem mojej skóry. Dodatkowo krem zawiera filtr SPF 50, PA+++. Z tego co pamiętam, występuje w jednym odcieniu, ale już wyrzuciłam opakowanie, więc nie mam niestety pewności... 



Jedyną wadą tego produktu jest to, że jest go malutko (opakowanie ma raptem 8 g), więc szybko się kończy... 

A co wy sądzicie o kremach CC/BB? Też je wolicie od zwykłych podkładów, czy jednak pozostajecie wierne bardziej tradycyjnym produktom w makijażu?

Zapraszam was również na moje social media:





Udostępnij

niedziela, 22 marca 2020

Miyo x BeautyvTricks - Insta Glam Eyeshadow Palette


Dawno już nie było tutaj żadnej paletki, a cienie do powiek są moją największą kosmetyczną miłością. Te z was, które obserwują mnie na instagramie, doskonale o tym wiedzą, bo regularnie wrzucam tam zdjęcia makijaży. Dziś postanowiłam wam opisać paletkę, która służy mi już od długiego czasu - praktycznie od jej premiery, a mimo tego wcześniej nie zebrałam się do jej zrecenzowania...
Udostępnij

niedziela, 15 marca 2020

Nivea MicellAIR Skin Breathe - profesjonalny żel do mycia twarzy z kwasem mlekowym



Jakiś czas temu otrzymałam od marki Nivea żel do mycia twarzy z linii Micell Air. Miałam z tej serii już płyn micelarny, który bardzo mnie rozczarował, bo nie spełniał obietnic producenta. Czy żel okazał się lepszy? Zapraszam do lektury. 

Udostępnij

środa, 4 marca 2020

Moje (prawie) pierwsze spotkanie z marką Oriflame


Do tej pory nie miałam za bardzo styczności z marką Oriflame. Acz przyznam szczerze, że jeden z najlepszych tuszy, jakie kiedykolwiek używałam, jest właśnie od szwedzkiego producenta (jeśli ktoś jest ciekaw, mówię tu o maskarze The ONE 5w1 Wonder Lash XXL). A w ostatnim czasie moja znajomość z Oriflame się pogłębiła - stosowałam kilka innych produktów i chciałabym wam o nich opowiedzieć. 
Udostępnij

poniedziałek, 24 lutego 2020

Pielęgnacja włosów olejem konoponym? Hemp Care - szampon i balsam do włosów


Od pewnego czasu do mojej podstawowej pielęgnacji włosów służą mi dwa produkty marki Hamp Care - szampon i balsam do włosów z organicznym olejem konopnym. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tą marką, dotychczas byłam zadowolona z kosmetyków Hemp Care, więc oczekiwałam dobrej jakości.
Udostępnij

wtorek, 18 lutego 2020

Mitomo - maseczka w płachcie z wyciągiem z zielonej Herbaty Matcha i kwiatu Camelli



Dawno już nie recenzowałam maseczek w płachcie, a niegdyś regularnie przewijały się przez mojego bloga. Trzeba nadrobić zaległości w tym temacie! Dlatego też dziś mam dla was krótką recenzję maseczki marki Mitomo - z wyciągiem z zielonej Herbaty Matcha i kwiatu Camelli z serii Ukiyo-e.

Udostępnij

środa, 12 lutego 2020

Walentynki z Bell - kolekcja Floral Vibes



Bell w tym roku również obchodzi walentynki i z tej okazji stworzyło uroczą, nawiązującą do święta zakochanych kolekcję (z tego co pamiętam, rok temu nie było takiej dedykowanej walentynkom linii). Do 14 lutego nawiązuje nie tylko szata graficzna kolekcji, ale również kolorystyka produktów, a nawet... ich kształty!


Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.