czwartek, 23 sierpnia 2018

Koreańskie maseczki w Biedronce...? Hit czy kit? Coscodi: Sparkling Wine Mask Sheet (Szampańska maseczka w płachcie)




Kilka tygodni temu będąc z siostrą w Biedronce, zwróciłam uwagę na te maseczki. Już raz pisałam wam o innej masce w płacie z Biedronki, ryżowej z komórkami macierzystymi. Tym razem w owadzim sklepie zastałam szampańskie maseczki. Nie wiem, w ilu wersjach występuje, ale w sklepie widziałam dwie, a że kosztowały 4.99 to wzięłam sobie po jednej z każdego wariantu na wypróbowanie.


Na wstępie powiem, że maseczki są delikatne dla skóry - obu użyłam po wykonaniu peelingu - raz po użyciu mechanicznego peelingu, a raz po ananasowym enzymie Bielendy. W żadnym z tych dwóch przypadków maska nie podrażniła mojej skóry.


Maski są bardzo mocno nasączone, ale nie ociekają z esencji. Po wyjęciu płatu da się zauważyć, że płynu jest jeszcze bardzo dużo w opakowaniu! Producent nie żałuje produktu. Płachta jest złożona na cztery razy, trzeba się z nią obchodzić delikatnie, żeby jej nie potargać, bo jest dosyć cienka. Dobrze przylega do twarzy i nie osuwa się z niej. Jedyną uwagą, jaką mam, jest mały, niezbyt praktyczny i nieszczególnie wygodny otwór na usta.


COSCODI - Sparkling Wine Mask Sheet - koreańska szampańska maseczka nawilżająca

Wersja zielona jest nawilżająca. Bazuje na naturalnej wodzie mineralnej z ekstraktem z winogron i wąkrotki azjatyckiej. Skóra po użyciu tej maski była miękka i gładka, dobrze nawilżona i taka jakby wypoczęta. Jej zapach jest ładny, owocowy, choć nie jestem w stanie bliżej określić, jakimi owocami dokładnie pachnie (choć domyślam się, że ma być to winogrono...)




COSCODI - Sparkling Wine Mask Sheet - koreańska szampańska maseczka rozświetlająca

Ta również pachnie owocami. Jej głównymi składnikami aktywnymi są ekstrakt z winogron oraz woda z róży stulistnej. Maska nawilżyła moją skórę, cera stała się po niej miękka, gładka i promienna, wyglądała bardzo zdrowo. 


Nie tylko ja jestem zdania, że to fajne maseczki. Już po wypróbowaniu ich sprawdziłam, jaką sławą cieszą się na internecie. Na wizażu nie mają jeszcze zbyt wielu ocen, ale są one pozytywne. Ja również jestem zadowolona i myślę, że jeśli jeszcze kiedyś zastanę je w Biedronce, to ponownie po nie sięgnę. 
Udostępnij

18 komentarzy :

  1. Wyglądają kusząco, są tanie, a do tego działają - super :D

    OdpowiedzUsuń
  2. super opakowki!!! :) i na dodatek działają, trzeba się zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może wypróbuję jak będę przy okazji w biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za taką cenę fajne działanie? zdecydowanie muszę je kupić!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, swietnie ze w Biedronce mozna znalezc takie maseczki, jestem pod wrazeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde nie jestem przekonana do maseczek z biedry, ale skoro polecasz :) Ja jednak jeszcze bym zainteresowała sie ich składem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zostawiłam je sobie do przepisania, ale mój luby wyrzucił opakowania (w końcu śmieci), a na internecie ich nie znalazłam :(

      Usuń
  7. Rzadko kupuję kosmetyki w Biedronce, po części dlatego, że ta do której mam najbliżej, jest kiepsko w takie produkty zaopatrzona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że dawno w Biedronce nie byłam, bo nie widziałam ich na półce :D Choć ogólnie moja Biedronka jakoś w tego typu kosmetyczne produkty jet dość kiepsko wyposażona i zawsze z opóźnieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ich nie widziałam, a szkoda ! Wyglądają bardzo ciekawie ;) muszę ich poszukać ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo widzę że w biedronce kolejny fajny produkt znając moje szczęście jak wrócę to pewnie ich nie będzie :D ładne zdjęcia takie przyjemne dla oka :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę kiedyś przetestować :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie dotarły do mojej Biedronki :( A szkoda, bo chętnie spróbowałabym...

    OdpowiedzUsuń
  13. Skusiłabym się, ale niestety nie mogę :(

    http://gabrysiaaaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety tych maseczek nie było w Biedronce, ostatnio nic w niej nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe, czy jeszcze się coś uchowało... :D Kiedy producent nie żałuje esencji, to staram się ją wykorzystać wrzucając do środka kapsułkę z czystej maski w płachcie, czasem się nawet udaje zrobić drugi kompletny zabieg.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie! Staram się odwdzięczać za wszystkie komentarze :)

Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat przetwarzania twoich danych osobowych wejdź w link "Polityka Prywatności" w prawej kolumnie bloga.

Designed by Blokotek. All rights reserved.