niedziela, 21 maja 2017

Wibo: Banana Loose Powder



Puder ten, niedługo po tym jak zagościł na drogeryjnych półkach, uzyskał chwalebne miano wyjątkowego produktu. Zaciekawiona postanowiłam sama sprawdzić, ile wszechobecne ochy i achy mają wspólnego z rzeczywistością i w kwietniu podczas promocji -49% nabyłam tę nowość od Wibo.

Produkt
Według zaleceń producenta, puder nadaje się zarówno do stosowania na całą twarz, wykończenia konturowania oraz bakingu. Jego specyficzny żółty odcień ma dodatkowo rozświetlać wybrane partie twarzy, ze szczególnym uwzględnieniem doliny łez. Jako osoba borykająca się od lat z anemią, której zawdzięczam bardzo delikatną skórę pod oczami, nadaje się idealnie do sprawdzenia tej tezy.

Produkt jest zamknięty w małym plastikowym słoiczku z kolorową zakrętką o bardzo gładkiej powierzchni - ma ona efekt lustra, można się w niej dosłownie przejrzeć.


Aplikacja 
Puder jest w formie sypkiej, czyli tej, po którą osobiście sięgam najchętniej. Ten rodzaj pudru można aplikować na każdy sposób, wybierając ten, który nam odpowiada - gąbeczką, puszkiem bądź pędzlem.

Puder jest zamknięty w słoiczku z dość dużymi oczkami, przez które z łatwością można wydobyć produkt, wysypując go np. na zakrętkę. Jest bardzo drobno zmielony, przez co bardzo się pyli. Można mu to jednak wybaczyć, bo ten minus rekompensuje nam czymś innym - zapachem... Czytałam opinie, że bananowy zapach jaki ma ten puder jest nieprzyjemny i bardzo chemiczny. Nie zgodzę się z tym. Dla mnie pachnie bardzo ładnie, ot, rzeczywiście bananami. Oczywiście nie czuć tego, gdy produkt znajdzie się już na twarzy, ale jest to przyjemny akcent towarzyszący nam w trakcie aplikacji.

Producent zaleca, aby nałożyć puder grubą warstwą na wybrane miejsca, a nadmiar strzepać dopiero po upłynięciu 10 minut - innymi słowy zachęca nas do wykorzystania metody bakingu. To mało wygodne rozwiązanie z dwóch powodów: po pierwsze, kto ma na to czas w codziennym makijażu? I po drugie, kto chce obciążać w ten sposób codziennie delikatną skórę pod oczami...? No właśnie... Z tego powodu wypróbowałam ten puder zarówno „piekąc go”, jak i najzwyczajniej nakładając cienką warstwą. Zauważyłam, że wybrana metoda nie ma znaczenia dla jego trwałości ani wyglądu, lecz bardziej podkład i korektor, z jakim go zestawimy. To produkt niezwykle kapryśny - w duecie z jednym fluidem będzie wyglądał cudnie, z innym da taki efekt, że od razu pomyślimy o ekspresowym demakijażu i pomalowaniu się raz jeszcze... Niestety nie ze wszystkimi kosmetykami się lubi i czasami zamiast ładnie się wtopić tworzy cakey face.

Puder nie kryje, (jest pół-transparentny) nie należy się więc obawiać jego żółtego odcienia. Trzeba mu natomiast przyznać, że ta żółć rzeczywiście delikatnie rozświetla, powiedziałabym, iż w subtelny sposób odbija światło - nie zakrywa więc cieni, ale potrafi odwrócić od nich uwagę.


Skład
Puder ten nawet nie aspiruje do naturalnego - ot, zwykły drogeryjny produkt kolorowy - nie ma więc sensu dogłębna analiza składu, ponieważ z góry wiadomo, że nie będzie on naturalny. Mimo tego, należy mu przyznać, że jak na zwykły kosmetyk kolorowy, a nie minerał, nie ma tragedii - jest chemia, ale obyło się bez substancji budzących kontrowersje.

Skład: Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Mica, Magnesium Stearate, Silica, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Hydrolyzed Collagen, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Benzyl Salicylate, [+/-]: CI 19140, CI 77491.

Podsumowanie
Nie wiem, czy pokusiłabym się o nazwanie tego pudru wyjątkowym produktem, ale na pewno się z nim polubiłam. Bywa kapryśny, jednak jeżeli dobrze dobierze się mu partnera do współpracy, to rozświetla w miękki, delikatny sposób, bez efektu błyszczenia czy towarzystwa brokatowych drobinek, które posiadają niektóre pudry rozświetlające. Jak na swoją cenę jest w porządku, ale nic więcej. Dodatkowo, osobom o cerze tłustej i mieszanej radziłabym stosować go tylko pod oczami, ponieważ twarz (szczególnie te najbardziej problematyczne miejsca jak czoło, nos i broda) dość szybko się po nim świeci - nie radzi sobie nadmiarem sebum. Za to w pełnej wersji świetnie sprawdzi się u posiadaczek cery suchej w celu utrwalenia makijażu - nie ściągnie twarzy, ani jej nie wysuszy (moja siostra o bardzo suchej cerze to potwierdza ;). Mnie chyba najbardziej kupił jednak zapachem, bo jest on naprawdę przyjemny.

Cena: 15,49 zł
Pojemność: 5,5g
PAO: 12m
Dostępność: Rossmann

I jeszcze tak zupełnie z innej beczki - jeżeli któraś z was podobnie do mnie jest fanką uniwersum Obcego i planuje się wybrać na Alien: Covenant to odradzam. Prometeusz mi się podobał, natomiast ta część to rozczarowanie. Nie ma tragedii, ale stanowczo poziomem odstaje od Ósmego pasażera Nostromo czy Prometeusza. Lepiej więc zaspokoić ciekawość mniejszym kosztem i rozczarować się za jakiś czas w domowym zaciszu :P


Udostępnij

12 komentarzy :

  1. Słyszałam dużo dobrego o tym produkcie, jednak mnie odtrąca zapach, który jak dla mnie jest nieco za mocny, ale musze przyznać, że produkt fajnie matowi cerę.
    Zapraszam na mojego bloga - jak ci się spodoba zaobserwuj - dobijam do 300 obserwatorów!
    http://zozolekk.blogspot.com/2017/05/superwoman.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zapachu, to już jest kwestia gustu ;)

      Usuń
  2. jakos mnie nie zacheca do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki średniaczek, ale za taką cenę też nie ma co się spodziewać szału :)

      Usuń
  3. Skoro nie spisuje się przy cerze mieszanej to nie dla mnie. Podobają mi się Twoje recenzję więc zostaję na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. Ja na chwilę obecną używam go pod oczy, a na resztę twarzy innego pudru, ale to nie będzie dłuższy romans, za dużo zabawy z tym :P

      Cieszę się bardzo i dziękuję!

      Usuń
  4. Czytam o tym pudrze już od jakiegoś czasu i zastanawiam się nad zakupem..Chociaż mam wątpliwości, ponieważ też jestem posiadaczką skóry mieszanej i nie wiem sama czy chciałoby mi się bawić tak z tym pudrem.

    Pozdrawiam!
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się nie chce, dlatego więcej razy raczej się nie skuszę :D

      Usuń
  5. Mam puder bananowy innej firmy i bardzo odpowiada mi jego odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Drugi post jaki u Ciebie czytam i wpisałam 3 rzeczy na listę do kupienia. Zbankrutuję przez Ciebie 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, przepraszam, hahahah. Mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona, bo jak dla mnie bardzo fajny puder za niewielką cenę!

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie! Będzie mi bardzo miło, jeśli mnie zaobserwujesz! Jeśli obserwujesz i masz zamiar do mnie zaglądać, daj znać w komentarzu, zajrzę wtedy do ciebie i zrobię to samo :)

Jeżeli chcesz zostawić linka, to napisz coś więcej niż "fajny blog"; ;)

***
I don't mind following each other, if you join to my followers, please let me know in a comment. Have a nice day! :)

Designed by Blokotek. All rights reserved.