poniedziałek, 28 maja 2018

Pielęgnacja z humorem. Holika Holika: Baby Pet Magic Mask Sheet - Whitening Seal (Rozjaśniająca foka)


Cześć! Po raz kolejny mam dla was recenzję koreańskiej maseczki. Dla odmiany nie Tony Moly, lecz Holika Holika - z serii Baby Pet Magic Mask Sheet, czyli tej zabawnej, zwierzaczkowej. Maska, którą przetestowałam to Whitening Seal - rozjaśniająca/wybielająca foka. Jak mi się sprawdziła?





Producent deklaruje, że maseczka rozjaśnia, przywraca skórze blask, eliminuje przebarwienia i redukuje zaczerwienia. A jakie są moje odczucia? Bardzo dobrze nawilża, to na pewno. Czy rozjaśnia przebarwienia? Owszem, zauważyłam, że moje drobne przebarwienia zniknęły, ale jest to widoczne dopiero na drugi dzień, bo zaraz po zdjęciu płachty całą buzię miałam mocno zaczerwienioną. Jednocześnie w czasie siedzenia z maską nie odczuwałam żadnego pieczenia czy szczypania, nie obsypało mnie też. Dlatego nie wydaje mi się, aby była to reakcja alergiczna. Prawdę mówiąc, nie wiem, jak to odebrać, bo skóra na następny dzień wyglądała lepiej, niż przed użyciem maski. Płat jest wygodny, dosyć dobrze wycięty, cienki materiał przylega do twarzy. 




W maseczce znajdziemy wiele ciekawych składników - witaminę B3, glicerynę, ekstrakt z malwy, ekstrakt z mięty pieprzowej, wyciąg z pierwiosnka, ekstrakt z przywrotnika pospolitego, ekstrakt z przetacznika lekarskiego i wyciąg z melisy lekarskiej.

Pełen skład: Water, Methylpropanediol, Niacinamide, Glycerin, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Primula Veris Extract, Alchemilla Vulgaris Extract, Veronica Officinalis Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Achillea Millefolium Extract, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCl, Sodium Starch Octenylsuccinate, Sodium Hyaluronate, Trehalose, Adenosine, Maltodextrin, Silica, Panthenol, Allantoin, Tromethamine, Xanthan Gum, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Carbomer, Disodium EDTA, Chlorphensein, Ethylhexylglycerin, Fragrance.


Czy polecam tę maskę? Tak, ja jestem z niej bardzo zadowolona. Ale raczej zachęcam do czatowania na fajne (i duże!) rabaty czy promocje, bo jej cena jest w Polsce zaporowa - 20zł za jedną sztukę to zdecydowanie za dużo. Sama ją wygrałam i cieszę się, że mogłam ją przetestować, ale dla mnie jej koszt jest przesadzony. 

Udostępnij

18 komentarzy :

  1. Ojej, jaka urocza :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda przeuroczo! Jestem zaskoczona, że już jedno użycie nieco rozjaśniło przebarwienia, przydałaby mi się taka maska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie maski Holika Holika bardzo mi się sprawdzają pod tym względem. Podobnie fajnie działa tańsza cytrynowa z serii Pure Essence :)

      Usuń
  3. Hehe zdjecie w tej maseczce mistrzunio:D Holika holika ma mega urocze opakowania <3 Pozdrawiam!:*

    www.windowtothebeauty.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te maseczki, jestem wielka fanka.

    OdpowiedzUsuń
  5. To była pierwsza z masek w płachcie, które zużyłam, mam więc do niej spory sentyment. I też uważam, że ceny w Polsce są zdecydowanie przesadzone, dlatego wszystkie tego typu maski kupuję na ebay ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śmieszna ta maska i fajnie, że ma tyle wyciągów roślinnych. Cena polska faktycznie wysoka. Ja w ogóle jeszcze nie używałam masek w płachcie, bo moja skóra częściej potrzebuje oczyszczenia niż nawilżenia ale na pewno kiedyś przetestuję sobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się stosować te maski na przemian, żeby zadbać o wszystkie potrzeby skóry :) ale kupuję hurtem z Korei, bo ich cena w Polsce jest asurdalna.

      Usuń
  7. Uwielbiam maseczki w płachcie! Świetnie nawilżają!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jej nigdy fajnie wygląda po nałożeniu 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha nie wiedziałam,że takie produkty są dostępne w Polsce. Maska dodatkowo może sprawić dużo radości. Zdjęcie mega :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam maski w płachcie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe, czy kiedyś dojdziemy do takiego poziomu cen masek w płachcie, jak występuje w Korei. No bo kurczę, dwie dychy za jeden raz to trochę za dużo, nawet jeśli się przy tym wygląda uroczo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ceny to jest absurd. A najgorsze, że nawet maski, które w Korei są po 2-4 zł u nas osiągają ceny 20zł, np. te z Tony Moly.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie! Staram się odwdzięczać za wszystkie komentarze :)

Designed by Blokotek. All rights reserved.